Rok 1882. Co też za konstrukcja powstaje na dachu kamienicy przy ulicy Próżnej 10 w Warszawie?
Otóż 14 marca 1876 roku Alexander Graham Bell opatentował urządzenie, za pomocą którego można było przesyłać głos na odległość. Jego zgłoszenie zostało przyjęte z numerem dziennym „5”.
Tego samego dnia, w tym samym urzędzie, na opatentowanie takiego samego urządzenia złożył zgłoszenie Elisha Gray ale jego wniosek nosił numer „39”.
Później do głosu doszli prawnicy, wiele osób uważa Graya a nie Bella za wynalazcę telefonu i dzisiaj nie będziemy tego wątku rozwijać, gdyż musimy dotrzeć na dach kamienicy przy Próżnej 10.
Niespełna rok później, bo 23 stycznia 1877 roku zaprezentowano możliwości urządzenia mieszkańcom Warszawy przeprowadzając pierwszą rozmowę telefoniczną w mieście z Syreną w herbie i figurą Zygmunta III na kolumnie.
Tego właśnie dnia zestawiono połączenie pomiędzy cukiernią Józefa Semadeniego, znajdującą się w Ogrodzie Saskim, a zakładem optycznym Józefa Picka przy ulicy Niecałej.
Odległość może nie poraża ale każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku.
Urządzeniem zainteresowali się zarządzający Koleją Warszawsko-Wiedeńską widząc możliwość szybkiego i prostego porozumiewania się między dróżnikami na oddalonych stacjach.
9 grudnia 1877 roku, około godziny 22:00, zestawiono połączenie telefoniczne pomiędzy Dworcem Wiedeńskim a stacją kolejową w Skierniewicach wykorzystując do tego kable telegrafu, biegnące wzdłuż linii kolejowej.
Warto wspomnieć, że urządzenia za pomocą których dokonano połączenia zbudowano w Warszawie, na podstawie dokumentacji przesłanej z Niemiec, w zakładzie Bernarda Petscha, specjalizującym się w budowie aparatów telegraficznych i przyrządów sygnalizacyjnych.
Następnego dnia „Gazeta Poranna” podała informację o tym wydarzeniu, wyraźnie nie doceniając jego wagi, gdyż zrobiła to na stronie drugiej, a redaktor zastanawiał się, w jakich branżach nowy wynalazek mógłby znaleźć zastosowanie.
Jednocześnie na terenie miasta podjęto śmiałą próbę transmisji koncertu z Ogrodu Saskiego przesyłając dźwięk do siedziby Dyrekcji Wodociągów Warszawskich mieszczącej się przy ulicy Dobrej. Jak donosiła prasa, próba powiodła się wybornie.
Gdy w Warszawie badano możliwości przesyłania dźwięku na odległość w Stanach Zjednoczonych działała już pierwsza ręczna centrala telefoniczna, uruchomiona w miejscowości New Heaven. Telefonistka zestawiała połączenia ręcznie a centrala mogła obsługiwać dwa połączenia jednocześnie!
Oczywiście system zestawiania połączeń błyskawicznie rozwijano zwiększając przepustowość a w roku 1899 na scenie pojawił się ceniony przedsiębiorca pogrzebowy Almon Strowger, opracowując projekt centrali automatycznej, na który to projekt dwa lata później uzyskał patent.
Co skłoniło przedsiębiorcę pogrzebowego do budowy centrali telefonicznej? O tym przeczytacie Państwo na końcu, bo wracamy teraz do Warszawy.
28 września 1891 roku na terenie Imperium Rosyjskiego wprowadzono regulacje prawne, umożliwiające budowę sieci telefonicznych. W Warszawie koncesję uzyskała firma International Bell Telephone Company.
Pierwsza centrala telefoniczna na ziemiach polskich, choć pod zaborami, została uruchomiona w Warszawie 13 lipca 1882 roku, a znajdowała się na poddaszu kamienicy z adresem Próżna 10.
Rozprowadzane na słupach przewody telefoniczne zbiegały się na stojaku ustawionym na dachu centrali i panowie uwiecznieni na zdjęciu właśnie ten stojak montują.
Do końca roku w Warszawie było już 163 abonentów, a rok później było ich już niemal dwukrotnie więcej.
13 lipca 1882 roku Warszawa wkroczyła w epokę przesyłania głosu na odległość i nikt zapewne wtedy nie przypuszczał, że w przyszłości telefony będziemy nosić w kieszeni.
Początkowo na telefon w mieszkaniu mogli pozwolić sobie najzamożniejsi ale wraz z rozwojem sieci wysokość opłat zaczęła spadać i telefon trafił pod strzechy.
Rozbudowa sieci telefonicznej położyła kres cenionej przez Warszawian instytucji posłańców, do tej pory wykorzystywanych głównie do przesyłania wiadomości.
Napisać by można, że posłańcy byli mailem analogowym i wprawdzie można było przez nich przesyłać wiadomość z załącznikami ale i tak przegrali z siecią telefoniczną.
I na zakończenie wróćmy do przyczyny zainteresowania przedsiębiorcy pogrzebowego nową technologią. Otóż pan Almon Strowger zauważył, że od kiedy zaczęto korzystać z telefonów, drastycznie spadła ilość zamówień na usługi jego zakładu.
Czyżby budowa sieci telefonicznej wpłynęła na zdrowie mieszkańców miasta i zaczęli żyć długo i, być może, szczęśliwie?
Otóż nie. Przyczyną była miłość, a konkretnie miłość do pieniędzy pań obsługujących centralę. Telefonistki zestawiające połączenia, rozmowy zamawiane do zakładu pogrzebowego Strowgera kierowały do konkurencji. Oczywiście, panie nie robiły tego za darmo. Konkurencja hojnie je opłacała.
I w ten sposób, w wyniku działań nieuczciwych konkurentów, pan Almon Strowger wszedł na rynek central telefonicznych zakładając w roku 1891 firmę Strowger Automatic Telephone Exchange.
Biuro Przewodnickie * Arktour *
👉 Terminy organizowanych przez nas wydarzeń znajdziecie Państwo na stronie: http://www.zwiedzajznami.com.pl
👉 Można też zapisać się na listę mailingową i otrzymywać, raz lub dwa w miesiącu, wiadomość o nadchodzących wydarzeniach: www.zwiedzajznami.com.pl/newsletter
👉 Jeśli ktoś chciałby się odwdzięczyć ze trud, jaki wkładamy w przygotowanie materiałów a nie może lub nie chce brać udziału w spacerach, może postawić nam kawę: https://buycoffee.to/arktour