Pan od dróg – Franciszek Ksawery Christiani.

W raporcie Rady Stanu Królestwa Polskiego, przedstawionym w roku 1818 czytamy: Drogi zostały w pierwotnym stanie i po jakich toczyły się proste wozy pierwszych sarmatów, po takich kształtne i kosztowne kwitnących rękodzielni powozy, z szkodą i niebezpieczeństwem podróżnych, mocować się muszą. Przystępy do samej stolicy kraju utrudniały albo tamujące pośpiech piaski, albo w czasach słotnych grząskie błota.

Sytuacja na traktach młodego Królestwa Polskiego była wręcz tragiczna do tego stopnia, że nawet car wyraził zaniepokojenie sytuacją komunikacyjną w nowej prowincji Imperium Rosyjskiego.

Z sytuacją musiał zmierzyć się namiestnik Józef Zajączek. Największym zmartwieniem namiestnika było zapewnienie finansowania budowy nowych traktów. Ten i wiele innych problemów, związanych z budową dróg rozwiązał pan, spoczywający dzisiaj pod nagrobkiem o kształcie rzymskiego sarkofagu w alei katakumbowej na Starych Powązkach.

Wiele jest takich nagrobków na na powązkowskim cmentarzu i mało kto zwraca na niego uwagę, a jeśli już, to bardziej uwagę przykuwa herb z jednorożcem i delfinem na tarczy niż nazwisko zmarłego.

A tymczasem zdecydowanie powinni nazwisko zapamiętać kierowcy podróżujący z Warszawy w różnych kierunkach Polski.

W roku 1819 powołano Dyrekcję Jeneralną Dróg i Mostów Królestwa Polskiego a na jej czele stanął generał Franciszek Ksawery Christiani.

Portret Franciszka Ksawerego Christianiego w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie.

Franciszek Ksawery Christiani urodził się w Dukli na Podkarpaciu 4 listopada 1772. Jako osiemnastoletni, pełen ambicji, młodzian udał się na studia techniczne do Austrii. Po zakończeniu nauki krótko, acz intensywnie, służył w armii austriackiej, by porzucić karierę wojskowego na rzecz kariery inżyniera drogowego. Podjął pracę w austriackiej dyrekcji dróg, a ponieważ był nie tylko znakomitym inżynierem ale również doskonałym organizatorem, błyskawicznie awansował.

Dzięki odniesionym sukcesom w Galicji i poparciu przyjaciół w roku 1819 stanął na czele Jeneralnej Dyrekcji Dróg Królestwa Polskiego.

Personel Jeneralnej Dyrekcji zaliczany do Cesarskiego Korpusu Inżynierów Komunikacji i otrzymywał stopnie wojskowe. Stąd też Christiani został najpierw awansowany do stopnia generała-majora, a od 1836 roku generała-lejtnanta

Do roku 1820 chłopi mieszkający przy traktach zobowiązani byli przepracować jeden dzień w tygodniu przy remoncie lub budowie drogi. Franciszek Christiani zamienił ten obowiązek na możliwość wnoszenia opłat i w ten sposób pozyskał środki na budowę traktów.

Grób Franciszka Ksawerego Christianiego na Starych Powązkach w Warszawie.

Później trakty finansowały się same – podróżni musieli wnosić opłaty za przejazd mostami (wysokość opłaty zależała od długości przeprawy) oraz niewielkie opłaty za użytkowanie drogi. Zatem podatek drogowy i bramki na autostradach nie są niczym nowym.

Później trakty finansowały się same – podróżni musieli wnosić opłaty za przejazd mostami (wysokość opłaty zależała od długości przeprawy) oraz niewielkie opłaty za użytkowanie drogi. Zatem podatek drogowy i bramki na autostradach nie są niczym nowym.

Przy traktach budowano zajazdy, umożliwiające zmianę koni, zaspokojenie głodu lub nocleg. Wprowadzono również słupki milowe, w niebezpiecznych miejscach pojawiły się barierki, a każdą miejscowość oznaczono na wjeździe tablicą z nazwą.

Po upadku Powstania Listopadowego Franciszek Ksawery Christiani zachował stanowisko, choć zmieniła się nazwa instytucji.

W latach 1819 – 1842 pod dyrekcją generała wybudowano 2195 kilometrów dróg bitych, powstało dwadzieścia traktów w tym brzeski do Terespola, lubelski, krakowski, kowieński, kaliski.

Z polecenia Franciszka Ksawerego „prostowano” drogi, osuszając bagna, budując nasypy i mosty a nawet dokonywano małych „rewolucji”. Jedną z nich było przeniesienie Traktu Lubelskiego z lewego na prawy brzeg Wisły.

Herb Jarosław.

Franciszek Christiani był autorem pierwszych podręczników w języku polskim, traktujących o budowie dróg oraz szeroko rozumianej infrastrukturze drogowej.

Za zasługi przy budowie dróg, 14 stycznia 1840 roku, władze nadały Christianiemu herb własny „Jarosław”.

Obecnie herbu tego używa gmina Orońsko, gdyż od roku 1834 właścicielem wsi był właśnie generał Franciszek Ksawery.

Tu pozwolę sobie przytoczyć cytat ze strony gminy:

(…) Po roku 1834, kiedy właścicielem Orońska został Christiani, wieś w całości została przemieszczona na wyżej położone tereny i zlokalizowana wokół nowej drogi wiejskiej poprowadzonej prostopadle do przebiegającego przez wieś traktu krakowskiego.

Poza tym Christiani uporządkował we wsi inne drogi, wszystkie też obsadził drzewami. Jego staraniem pobudowano też nowe i uzdatniono dawne ujęcia wody, tzw. „wodociągi” dla Orońska i Krogulczy Suchej.

Na częściowo zwolnionych przez wieś terenach zaprojektował i w znacznej części zrealizował park i ogrody.

Przebudowa wsi w jeden organizm osiedleńczy była dla właściciela poważnym wysiłkiem. Intencją Christianiego było stworzenie nowoczesnego Orońska, co wiązało się z powstającą wielką inwestycją drogową – traktem krakowskim, którego był projektantem. Budowa traktu krakowskiego była prawdziwą rewolucją.

Jako pierwsza na tym terenie bita droga nie tylko znacznie skracała odległość, ale przede wszystkim otwierała prawdziwie szeroki świat. Wieś stawała się więc punktem przystankowym dla podróżnych, z obszernym zajazdem, a także pocztą. (…)

Franciszek Christiani zmarł 7 czerwca 1842 w gmachu Dyrekcji pracując do końca.

 

I jeszcze mała dygresja.

Po zakończeniu budowy traktu do Brześcia, z inicjatywy Stanisława Staszica ustawiono w Warszawie w roku 1825 obelisk upamiętniający zakończenie budowy drogi. Kopia obelisku stanęła wkrótce na drugim końcu drogi.

Odsłonięcia warszawskiego obelisku dokonano 21 maja 1825 a na płaskorzeźbach autorstwa Pawła Malińskiego znaleźli się nie inżynierowie i projektanci ale zwykli robotnicy pracujący przy budowie drogi.

Był to pierwszy pomnik na ziemiach polskich upamiętniający zwykłych, ciężko pracujących ludzi a nie osoby wybitne.

Pomnik, z przedstawieniami upamiętniającymi trud robotników budujących drogę w kierunku Brześcia stoi do dzisiaj przy ulicy Grochowskiej.

Pomnik, z przedstawieniami upamiętniającymi trud robotników budujących drogę w kierunku Brześcia stoi do dzisiaj przy ulicy Grochowskiej.

Pomnik można zobaczyć w dowolnym momencie a jadąc jednym z traktów warto wspomnieć generała Franciszka Ksawerego Christianiego.

Zainteresowanych szerszym rozwinięciem tematu zapraszam pod poniższe linki:

Artykuł na stronię „Mówią wieki”: http://mowiawieki.pl/index.php?page=artykul&id=118

Artykuł na stronie Generalnej Dyrekcji Dróg: https://www.gddkia.gov.pl/pl/aprint/5513/walec-wyladowal-na-litewskim

Artykuł w formacie .pdf: https://tinyurl.com/y6v7cbxo

 

*Arek*

https://www.facebook.com/ArktourWHU

http://www.zwiedzajznami.com.pl

https://www.facebook.com/ArktourWHU/

Reklamy

Informacje o ZOA

*Warszawy historia ukryta* to projekt realizowany przez miłośników Warszawy, będących jednocześnie przewodnikami miejskimi. Nie ograniczamy się do działalności w Internecie - można spotkać nas na ulicach Warszawy. Więcej na nasz temat można przeczytać w zakładce "Warszawy historia ukryta" . O działaniach, jakie podejmujemy w terenie, informujemy w zakładce "Wydarzenia".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Grochów. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s