
Wylot ulicy Senatorskiej na obecny plac Bankowy, a patrzymy na ówczesną pierzeję ulicy Rymarskiej czyli dzisiejszą, wschodnią, placu Bankowego.

Wylot ulicy Senatorskiej na obecny plac Bankowy, a patrzymy na ówczesną pierzeję ulicy Rymarskiej czyli dzisiejszą, wschodnią, placu Bankowego.
Czy wiecie Państwo, jaka książka została po raz pierwszy wydrukowana w Warszawie? Obecnie można ją zobaczyć na ekspozycji w Pałacu Krasińskich. 12 stycznia 1578 roku pod Warszawą miało miejsce ważne wydarzenie. Otóż na Zamku w Jazdowie odbyło się wesele podkanclerza koronnego Jana Zamoyskiego i Krystyny z Radziwiłłów, córki Mikołaja Radziwiłła Czarnego. W związek małżeński państwo młodzi wstąpili nieco wcześniej bo 29 grudnia 1577 roku.
Oranżeria została wzniesiona w zachodniej części Ogrodu Saskiego, niedaleko ulicy Królewskiej, w roku 1894, obok Pawilonu Instytutu Wód Mineralnych. Miały w niej zimować egzotyczne rośliny cytrusowe, w lecie ustawiane w alejkach Ogrodu.
Kilka słów o procesie zmieniającym oblicze rzeczywistości. Proces miał miejsce w roku 1881 a jego skutki odczuwamy do dzisiaj.
Przez stulecia los samotnych matek i dzieci bez ojców był nie do pozazdroszczenia. Nie będziemy tego analizować w tym materiale ale trzeba zaznaczyć, że o ile sam ojciec dziecka nie poczuwał się do zapewnienia środków na utrzymanie potomstwa z nieprawego łoża to matka nie miała możliwości dochodzenia od niego tego, co dziś nazywamy alimentami. Czasem pan dziedzic zbałamuconej wieśniaczce, gdy urodziła mu potomka, darował krowę, czasem kilka dukatów. Były to jednak wyjątki.
W roku 1855 uruchomiono wodociąg Marconiego. Nie wszyscy pamiętają, że pierwszy Warszawski wodociąg powstał na początku XVII wieku, gdy dwór książęcy poprzez rozbudowę podnoszono do rangi Zamku Królewskiego, a budowniczym, nadzorującym układanie drewnianych rur w ziemi był Szymon Cieśla. Teraz jednak nie o wodociągu Szymona Cieśli, teraz o wodociągu Marconiego, a właściwie o jego pewnym ozdobnym elemencie.
W związku z zabudową nowych rejonów coraz więcej mieszkańców Warszawy miało problem z czerpaniem wody a do Wisły dla wielu droga była zbyt daleka daleka. Wodociąg Marconiego doprowadzały wodę do fontann i zdrojów z których każdy mógł czerpać wodę pełnymi wiadrami robiąc to osobiście, wysyłając służbę lub zamawiając stosowną usługę u nosiwody.
„Żółta Karczma” na Służewie to niewielki budynek urokliwie ulokowany na wzgórzu którego północny stok stanowi Skarpa Wiślana.
Wolno stojąca willa nazwana „Żółtą Karczmą”, a przez kogo, o tym za chwilę, zbudowana została w połowie XIX wieku według projektu Franciszka Marii Lanciego, a dla architekta inspiracją był dom ogrodnika w parku Sans-Souci w Poczdamie.
Pawilon nazywany Świątynią Sybilli został wzniesiony z tyłu Belwederu około roku 1822 według projektu Jakuba Kubickiego. Takie neoklasycystyczne budyneczki były popularne w parkach krajobrazowych w drugiej połowie XVIII wieku i na początku wieku XIX. Spotykano się w nich na południową herbatę czy na ciasteczko z kremem.
Pokontemplujemy przez chwilę Świątynie Sybilli i przejdźmy do tematu właściwego a tematem właściwym jest ten niewielki obelisk widoczny na pierwszym planie. Zazwyczaj przechodnie nie poświęcają mu uwagi i obojętnie przechodzą dalej a tymczasem to nie jest byle jaki obelisk. To jest, proszę Państwa, PĘPEK ŚWIATA, lub jak chcą niektórzy, Ziemi!