Życzenia Spokojnych i Wesołych Świąt
składają przewodnicy
Warszawy historii ukrytej
Tym, co często bulwersuje miłośników Warszawy, jest słabość służb konserwatorskich, nie będących w stanie realizować tego, do czego są powołane czyli ratowaniu śladów przeszłości.
Kamienica przy ulicy Poznańskiej 21 powstała pod koniec lat siedemdziesiątych XIX wieku.
Do niedawna przypuszczano, że powstała około trzydziestu lat wcześniej ale analiza ksiąg hipotecznych pozwoliła doprecyzować datę budowy.
Doceniając poparcie dążeń niepodległościowych oraz udzielenie Polsce pomocy humanitarnej po I Wojnie Światowej przez Stany Zjednoczone, władze zdecydowały się uhonorować na terenie Warszawy najbardziej zasłużonych dla odradzającego się państwa amerykańskich polityków.
W 1926 centralny plac na Żoliborzu otrzymał jako patrona amerykańskiego prezydenta, Thomasa Woodrowa Wilsona. Wilson był autorem planu pokojowego, którego punkt trzynasty brzmiał:
Czytaj dalej
Projektowana w latach trzydziestych trasa N-S, po której pamiątką jest do dzisiaj Aleja Niepodległości (a także ulica Chałubińskiego), w założeniu projektantów miała być jedną z reprezentacyjnych ulic Warszawy. Tutaj mieścić się miały ważne dla funkcjonowania państwa instytucje i budynki związane z wojskowością.
W roku 1934 przy ulicy 6 Sierpnia (obecnie Nowowiejska) róg Topolowej (obecna Aleja Niepodległości) ustawiono Pomnik Poległym Saperom. Opracowania dotyczące pomnika często podają enigmatyczna wzmiankę że po drugiej stronie ulicy Topolowej miał stanąć pomnik poświęcony Wojskowej Służbie Zdrowia.
Pieniądze na ten cel zbierano w całej Polsce, wśród lekarzy i pracowników służby zdrowia – zarówno cywilnej jak i wojskowej. Projektem i wykonaniem pomnika zajął się Edward Wittig ceniony artysta okresu międzywojennego, autor między innymi warszawskiego Pomnika Lotnika.
Kto czytał książkę „Kamienie na szaniec” lub oglądał film „Akcja pod Arsenałem” powinien pamiętać bohatera drugiego planu, akwizytora firmy Wedel, który oficjalnie porusza się po gmachu Gestapo. Jednocześnie jest członkiem Szarych Szeregów i dlatego stanowi bezcenne źródło informacji dla polskiego podziemia.
To on rozpoczął słynną akcję odbicia Jana Bytnara, „Rudego”, 26 marca 1943 roku, bezczelnie dzwoniąc w obecności niemieckiego oficera pod ustalony numer i wypowiadając zdanie:
– Wysyłam towar, bezwzględnie musi być odebrany!
Był to umówiony znak, że na Pawiak wyruszyła ciężarówka z więźniami, wśród których jest „Rudy”.
Czytaj dalej
Pogrzeb Jana Królikowskiego miał być cichy. Zmarły życzył sobie, żeby trumnę przenieść z powązkowskiego kościoła pw. Św. Karola Boromeusza do miejsca spoczynku i tam złożyć bez żadnych przemówień. Nie było orkiestry, nie było śpiewu chóru złożonego z przyjaciół, zwyczajowo idącego przed trumną. Były natomiast nieprzebrane rzesze warszawiaków.
Jan Królikowski był aktorem. Aktorem znanym i ogromnie w Warszawie popularnym. Zdobył sławę i uznanie jako jeden z największych artystów scen polskich w rolach z wielkiego repertuaru. Niestety, nie spotkało go to szczęście, jakie jest udziałem artystów XX wieku. Jego kreacje sceniczne nie zostały uwiecznione na taśmie filmowej i o jego kunszcie możemy czytać tylko w recenzjach oraz wspomnieniach.
Gdy, po trzecim rozbiorze, król Stanisław August Poniatowski opuścił Warszawę na zawsze, kraj stracił władcę, a artyści hojnego
Pracownie, działające dzięki szczodrości władcy, zostały zamknięte.
O ile w Malarni Królewskiej Marcello Bacciarelli zdołał wykształcić grupę artystów, zdolnych realizować wszelakie zlecenia, o tyle sprawa pracowni rzeźbiarskiej przedstawiała się zupełnie inaczej.