Pluton powrócił!

Sklep firmy „Pluton” przy ulicy Miodowej 2. Rok 1891.

Czy wiecie Państwo, że gdybyście chcieli sobie 140 lat temu podnieść ciśnienie nie tylko wiadomościami prasowymi ale również filiżanką porannej kawy, to musielibyście ziarna krzewu kawowca własnoręcznie wypalić?

Oczywiście, ktoś zamożniejszy mógłby tę czynność zlecić służącej, zaś ktoś inny, bardziej cierpliwy, poczekałby na otwarcie jednej licznych, warszawskich kawiarni.

Aż do roku 1882 ziarna kawy sprzedawano w „stanie surowym” i trzeba było je do spożycia przygotować, często do wypalania ziaren wykorzystując patelnię jeśli nie dysponowano specjalnym bębnów do palenia ziaren.

Sytuacja zmieniła się właśnie w roku 1882, gdy z Krakowa do Warszawy przybył pan Tadeusz Tarasiewicz wraz z rodziną. Po niepowodzeniach biznesowych w mieście słynącym wówczas ze smoka a dzisiaj ze smogu, postanowił poszukać niszy rynkowej w grodzie z Syreną w herbie.

I panu Tadeuszowi wydało się, że sukces powinna mu przynieść sprzedaż kawy już wypalonej. Przy ulicy Świętokrzyskiej 9 otworzył zatem pierwszą, nie tylko w Warszawie ale w Królestwie Polskim, palarnię kawy, o nazwie „PLUTON”.

Najtrudniejszym zadaniem okazało się przełamanie przyzwyczajeń konsumentów, ale gdy to się udało, firma zaczęła się szybko rozwijać.

Na początku XX wieku przedsiębiorstwo posiadało sześć sklepów w Warszawie, dwa w Łodzi, sprzedających nie tylko kawę ale również różnego rodzaju mieszanek zbożowych, a znacznie powiększona palarnia mieściła się wówczas przy ulicy Żytniej.

************
Jeżeli pragnieniem Państwa jest skosztowanie kawy „PLUTON”, wypalonej z najlepszych ziaren według tradycyjnej receptury, a przy okazji wsparcie branży turystycznej to jest to możliwe.

W 2018 roku kawa „PLUTON” powróciła na rynek, o czym będzie można przeczytać w dalszej części tekstu, i dzisiaj można dokonać zakupu kawy w sklepie internetowym pod podanym poniżej adresem.

Jeżeli ktoś dokonując zakupów, zechciałby wesprzeć przewodników z Biura Przewodnickiego Arktour, to prosimy uprzejmie o wpisanie w polu „kod rabatowy” hasła WHU.

Adres sklepu internetowego. https://sklep.kawapluton.com

Dzięki temu my też będziemy mieli możliwość wypić filiżankę kawy w tych trudnych czasach.

Z góry dziękujemy za zakup kawy i wsparcie turystyki.

************

Wnętrze sklepu firmy „Pluton” przy ulicy Miodowej 2. Rok 1891.

W roku 1914 firma zostaje przekształcona w spółkę akcyjną, a właściciele dokonują rzeczy niezwykłej – przekazują część akcji pracownikom.

Niestety, umiera założyciel przedsiębiorstwa, a jednocześnie przychodzi zagrożenie jakim jest I Wojna Światowa.

Rodzina Tarasiewiczów, jako poddani austriaccy musi Warszawę opuścić. Zostaje przesiedlona w głąb Rosji i byłby to zapewne koniec firmy, gdyby nie osoba zaufana. Był nią Stanisław Hirszel, który przeprowadził Pluton przez cały okres I wojny światowej i pozostał na jego jej czele aż do 1934 roku.

W okresie międzywojennym kawa „PLUTON” staje się jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek polskiego przemysłu spożywczego. W roku 1924, po fuzji z przedsiębiorstwem konkurencyjnym, firma posiadała w Warszawie ponad 20 sklepów, przy czym 6 z nich znajdowało się w niezwykle prestiżowej lokalizacji, a mianowicie przy ulicy Marszałkowskiej.

Gdy w roku 1934 umiera Stanisław Hirszel, na czele firmy staje wnuk założyciela, Kordian Tarasiewicz, stając się jednocześnie najmłodszym, bo dwudziestoczteroletnim, dyrektorem przedsiębiorstwa w II Rzeczypospolitej.

Samochody firmy Pluton u wylotu ulicy Aleksandra Fredry.

Firma wykorzystywała nowotarskie w tamtym czasie formy reklamy, dzisiaj nazywane lokowaniem produktu. Zdarzało się, że w trakcie występu zdumiony rozwojem scenicznych wydarzeń Adolf Dymsza głośno wołał „Na Plutona i jego kawę!”.

W 1939 przedsiębiorstwo miało 31 sklepów mieszczących się w Warszawie, Łodzi, Poznaniu, Lwowie, Gdyni i Lublinie i wtedy nadeszła wojna.

Okres II Wojny Światowej na stronie firmy został opisany tak:

(…) Cały zapas kawy, który posiada Pluton, zostaje zarekwirowany. Kordian Tarasiewicz stawia sobie za cel utrzymanie ponad 100-osobowej załogi firmy do zakończenia działań wojennych. Aby było to możliwe, firma zwiększa produkcję kawy zbożowej, ale to nie wystarcza, w związku z tym otwiera kawiarnie, rozpoczyna produkcję marmolady i angażuje się w rozlewnię win.

Podstawowym celem jest pomoc jak największej liczbie osób. Przed wybuchem Powstania Warszawskiego firma zatrudnia 250 osób, zapewniając wszystkim pracownikom pomoc społeczną – opiekę lekarską, zakup leków, a dodatkowo finansuje schroniska dla dzieci wysiedlonych z Zamojszczyzny.

Niestety, w trakcie walk powstańczych palarnia Plutona zostaje zniszczona. (…).

Okres powojenny nie był dobrym czasem dla prywatnych przedsiębiorców. Budynki firmy zostają znacjonalizowane, a samo przedsiębiorstwo obciążono domiarami podatkowymi w takim stopniu, że nie pozostało nic innego jak tylko ogłosić bankructwo.

Wydawało się, że to koniec produktu legendy.

Wnuk założyciela i ostatni dyrektor, pan Konrad Tarasiewicz, umiera w roku 2013 w wieku 103 lat. Do końca życia marzył o tym, by najbardziej rozpoznawalna przed wojną marka kawy znowu była obecna na rynku.

Znajdują się jednak osoby, które uznały, że nie tylko wydarzenia i zabytki są świadectwem historii ale również pewne marki i kawa „PLUTON” powinna wrócić na rynek.

Założyciel palarni kawy Pluton, Tadeusz Tarasiewicz.

Pan Michał Kmiecik i pani Anna Sobocka zdecydowali się reaktywować palarnię kawy!

Za zgodą rodziny Tarasiewiczów, w roku 2017 kawa powróciła na rynek.

O tym jak doszło do tego, można przeczytać w wywiadzie z panią Anną i panem Michałem pod linkiem: https://kukbuk.pl/artykuly/na-plutona-i-jego-kawe-o-tym-jak-wielka-polska-mar

Pan Michał w wywiadzie mówi: (…) Dziesięć lat pracowaliśmy w dużej firmie z podobnej branży i nie dostaliśmy nigdy nawet jednego takiego e-maila, jakich dziesiątki czy setki spłynęły do nas do tej pory w sprawie Plutona.

Ludzie przeszukują rodzinne archiwa, przesyłają nam zeskanowane zdjęcia, dzielą się historiami – to niesamowite wsparcie i siła napędowa. (…)

Kawa nadal palona jest według technologii stosowanych przed wojną, a ziarna sprowadzone są z tych samych źródeł, z których pozyskiwano je w przeszłości.

Jeśli ktoś z Państwa ma życzenie zamknąć oczy i delektować się smakiem przeszłości, serdecznie zapraszamy do sklepu firmy.

My próbowaliśmy. Poczuliśmy smak lat trzydziestych XX wieku.

*Arek*

Biuro Przewodnickie *Arktour*

Terminy organizowanych przez nas wydarzeń znajdziecie Państwo na stronie: http://www.zwiedzajznami.com.pl

Można też zapisać się na listę mailingową i otrzymywać, raz lub dwa w miesiącu, wiadomość o nadchodzących wydarzeniach: http://www.zwiedzajznami.com.pl/newsletter

Blog warszawski: http://www.whu.org.pl

Profil na Facebooku: https://www.facebook.com/ArktourWHU

Zdjęcia: Materiały prasowe oraz strona firmowa: https://kawapluton.com

Informacje o ZOA

*Warszawy historia ukryta* to projekt realizowany przez miłośników Warszawy, będących jednocześnie przewodnikami miejskimi. Nie ograniczamy się do działalności w Internecie - można spotkać nas na ulicach Warszawy. Więcej na nasz temat można przeczytać w zakładce "Warszawy historia ukryta" . O działaniach, jakie podejmujemy w terenie, informujemy w zakładce "Wydarzenia".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia, Śródmieście, Śródmieście Północne i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s