25 grudnia 1881 roku do kościoła pod wezwaniem Świętego Krzyża weszło znacznie więcej ludzi niż świątynia mogła w wygodny sposób pomieścić. Nic dziwnego – w ostatnich latach ludność Warszawy powiększyła się znacząco, a nowi mieszkańcy też chcieli uczestniczyć w życiu religijnym.
Najprawdopodobniej wszystko zaczęło się od żony jednego z wiernych, omdlałej na skutek duchoty i tłoku. Zatrwożony mąż, walcząc o trochę więcej miejsca dla kobiety, która nie miała nawet gdzie upaść, głośno nawoływał o wodę.
– Wody, wody – powtarzano w tłumie, aż okrzyk ten dotarł do kogoś, kto nie wiedząc o co chodzi, skojarzył wodę z ogniem i krzyknął: – Pali się!
– Pali się ! Pali się! – kolejni podchwytywali okrzyk – Pali się! Pożar !!! Uciekać!!! Czytaj dalej






