Pałac Kronenberga – niechciane cudo

Pałac Kronenberga - Widok fasady pałacu od strony rogu Królewskiej i Mazowieckiej około roku 1910

Pałac Kronenberga – Widok fasady pałacu od strony rogu Królewskiej i Mazowieckiej około roku 1910

Nie jest moim celem przedstawianie tutaj monografii Leopolda Kronenberga, jednego z najbogatszych ludzi w Królestwie Polskim, bo to temat na osobny wpis (zapewne w kilku odcinkach).

Człowiek posiadający instynktowne wyczucie dobrze rokujących inwestycji majątek zrobił, między innymi, na przemyśle tytoniowym, cukierniczym, ale przede wszystkim, na inwestycjach kolejowych (kolej terespolska, nadwiślańska jak również warszawsko – wiedeńska). Założyciel Banku Handlowego ale również Szkoły Handlowej, poprzedniczki dzisiejszej Szkoły Głównej Handlowej oraz Szkoły Technicznej przy Kolei Warszawsko – Wiedeńskiej.

Leopold Kronennerg

Leopold Kronenberg

Patriota i liberał z wyboru i przekonań dostrzegał siłę nowych mediów – był właścicielem „Gazety Polskiej”, której redaktorem naczelnym był zaprzyjaźniony z baronem Józef Ignacy Kraszewski.

Mimo bycia przeciwnikiem powstania narodowego wspierał je po cichu finansowo. Przed utratą majątku wybroniły go jedynie sowite łapówki dla carskich oficjeli. Co ciekawe, mimo zakazów carskich, zajęcia w Szkole Handlowej odbywały się w języku polskim.

Kronenberg, człowiek z gruntu praktyczny, miał też swoje „słabostki”. Do takich chyba należy zaliczyć pałac, zbudowany za okrągłą sumę miliona ówczesnych rubli w złocie. Sam Kronenberg miał ponoć powiadać, że „oto pomnik mojej głupoty”. O ile jednak pałace fabrykantów łódzkich częstokroć raziły nadmiernym przepychem, połączonym z dużą dozą bezguścia, to warszawski Pałac Kronenberga był swoistą perełką na europejskim poziomie, co dobrze świadczyło o guście zleceniodawcy.

Zniechęcony złymi doświadczeniami z przebudową starego pałacyku przy Marszałkowskiej 74 róg Hożej, Kronenberg zlecił projekt niemieckiemu architektowi Georgowi Hitzigowi z Berlina. Uczeń sławnego Karola Fryderyka Schinkla zasłynął już stworzeniem w stolicy Prus gmachów Giełdy i Banku Rzeszy, a także wielu prywatnych willi i pałaców. W swoich realizacjach Hitzig stylowo i umiejętnie łączył różne wątki renesansu, baroku i klasycyzmu rodem z Francji, Włoch i Niemiec, będąc niejako prekursorem eklektyzmu w architekturze.

Rysunki budynku zamieszczane były w latach 1872-1874 w niemieckiej prasie fachowej, a także w wydanym przez architekta albumie, dzięki czemu możemy do dziś podziwiać piękno nie istniejącego już budynku.

Część rysunków opatrznych jest datą 1868, co można przyjąć za początek powstawania budynku. Prace wykończeniowe trwały do roku 1871.

Pałac Kronenberga - Widok fasady Pałacu przed rokiem 1939 od strony Placu Małachowskiego

Pałac Kronenberga – Widok fasady Pałacu przed rokiem 1939 od strony Placu Małachowskiego

W czasach budowy budynku wyglądał on dość obco na tle jeszcze dość skromnie dekorowanych kamieniczek warszawskich. Wszystko to miało się wkrótce zmienić wraz z rozpowszechnieniem się budynków o bogato dekorowanych fasadach, z mansardowymi dachami, najeżonymi hełmami i kopułami.

W roku 1878 umiera Leopold Kronenberg, a dalsze losy budynku są ściśle związane z losami jego potomków. Niestety, może poza synem Stanisławem, który popadł w chorobę umysłową, pozostali potomkowie barona nie mieli „zacięcia biznesowego” a raczej artystyczne i już nie pomnażali majątku. Efektowny pałac wkrótce zaczął im ciążyć finansowo, w związku z kosztami jego utrzymania.

Wielokrotnie planowano sprzedaż pałacu (między innymi miastu na siedzibę Muzeum Sztuk Pięknych oraz Towarzystwu Prudential) ale plany te pokrzyżował, między innymi, wybuch wojny światowej. W roku 1916 wykonano też projekt nadbudowy budynku aż o trzy piętra, z myślą o potencjalnym nabywcy. Co ciekawe – projektowi temu sprzeciwiła się opinia publiczna.

Ostatecznie w latach 30-tych budynek przeszedł na własność Banku Polskiego, a w jego murach miały siedzibę biura Towarzystwa Prudential, a potem armatora transatlantyków Gdynia-Ameryka Linie Żeglugowe. W części budynku zamieszkiwali w dalszym ciągu potomkowie Leopolda Kronenberga.

Pałac spłonął jeszcze w 1939 roku a wraz z nim wszelkie pamiątki po Leopoldzie Kronenbergu w utworzonym tam muzeum. Mury budynku były tak mocne, że stały sobie spokojnie jeszcze przez bisko 20 lat z całkowicie zachowanym wystrojem elewacji.

Zaraz po wojnie służby konserwatorskie wciągnęły pałac na listę zabytków i solidnie go obfotografowały z myślą o rychłej odbudowie.

Pałac Kronenberga - Widok wypalonych murów Pałacu w roku 1945.

Pałac Kronenberga – Widok wypalonych murów Pałacu w roku 1945.

I tu się zaczynają „schody”. Bo nikt z ówczesnych władz ani potencjalnych rezydentów tego budynku nie chciał. Powodem była „burżuazyjna niemieckość” budynku, która nie pasowała ani dla ambasady NRD, ani z przeznaczeniem dla ambasady Francji. Francuzi złożyli zresztą w 1958 roku wniosek o wyburzenie budynku i postawienie całkiem nowego gmachu. Mimo, że ostatecznie otrzymali nową działkę przy ulicy Pięknej, to najpierw konserwator zabytków, a potem Ministerstwo Kultury i Sztuki, wyraziły w 1959 r. zgodę na skreślenie budynku z rejestru zabytków.

Ostateczny wyrok śmierci wydano na budynek w roku 1960 (ponoć na wniosek samego Władysława Gomułki). „Śmierć na raty” trwała jeszcze do 1962, a kamienne fragmenty budynku można pewnie odnaleźć dziś na niejednym nagrobku. Ocalałe fragmenty dwóch kariatyd sprzed wejścia trafiły ostatecznie do Muzeum Ziemi w Alei na Skarpie, a trzon jednej z kolumn z holu głównego wykorzystano w pomniku Electio Viritim na dawnym królewskim polu elekcyjnym, u zbiegu ulic Młynarskiej i Obozowej.

W latach 70-tych na części działki po wyburzonym Pałacu stanął Hotel Victoria.

Hotel został zaprojektowany przez polsko-szwedzki zespół architektów w składzie: Andrzej Dzierżawski, Derek Fraser, Kurt Hultin, Zbigniew Pawelski, Leszek Sołonowicz i Stanisław Kaim.

Dziś wspomnienie pałacu możemy podziwiać jedynie w Parku Miniatur Województwa Mazowieckiego.

Opracowano na podstawie: „Stolica” nr 9/2014, „Architektonisches Skizzenbuch”, Wydawnictwo Ernst & Korn, Berlin, lata 1872-74, „Atlas zur Zeitschrift für Bauwesen”, pod redakcją G. Erbkama 1874

*Mirek*

Reklamy

Informacje o ZOA

*Warszawy historia ukryta* to projekt realizowany przez miłośników Warszawy, będących jednocześnie przewodnikami miejskimi. Nie ograniczamy się do działalności w Internecie - można spotkać nas na ulicach Warszawy. Więcej na nasz temat można przeczytać w zakładce "Warszawy historia ukryta" . O działaniach, jakie podejmujemy w terenie, informujemy w zakładce "Wydarzenia".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Śródmieście, Śródmieście Północne i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Pałac Kronenberga – niechciane cudo

  1. Jarzebina pisze:

    Architektami, ktorzy zaprojektowali hotel Victoria wybudowany w latach 1974-1975 nie był żaden Didier Gomez tylko zespół polsko-szwedzkich architektow: prijekt należał do L. Sołonowicza i Z. Pawelskiego ..

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s